wtorek, 4 sierpnia 2009

Oceanic


Nie ukrywam, że pozostaję zauroczona pracami Izy Malczyk, nie ukrywam, że ten wisior jest właśnie efektem tej fascynacji, jednak mimo wszystko nie mogę powiedzieć o świadomej inspiracji, bo staram się jednak utrzymać i zachować swój styl... poszukiwać jakichś nowych nieodkrytych odnóg tej ścieżki (teraz rzec można autostrady) wire-wrappowej stylistyki, którą wymusza sama technika i blokada wyobraźni. Nielicznym się to udaje...

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie jestem fanka Izy M., a Twoje prace podobają mi się bardzo dzięki pewnej unikalnosci i niepokornosci.
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję takich pięknych tworów :)

EviVAnter pisze...

Dzięki:)

gabi pisze...

Very nice :o)